„Czas na odnowę”, „przygotuj się do sezonu bikini”, „wykorzystaj letni czas i zadbaj o siebie” to nagłówki, które najczęściej spotykam przed sezonem letnim. Nie byłoby nic w tym złego, gdyby nie odczuwana presja, że tylko w doskonałym ciele można się, w tym stroju kąpielowym pokazać innym. W ostatnim czasie poruszyło mnie video nagrane przez Patricie Kazadi, którą pewnie kojarzycie z roli prezenterki telewizyjnej, czy ról aktorskich. Patricia w przejmującym nagraniu opowiada o tym jak mowa nienawiści, hejt i body shaming (działania mające na celu poniżenie, zawstydzenie lub ośmieszenie kogoś z powodu wyglądu) sprawiły, że podjęła próbę samobójczą. I choć na temat hejtu planuję osobny wpis, to chciałabym podzielić się z Tobą wiedzą, jak możesz pomóc sobie zaakceptować swoje niedoskonałości.
Od czasów dzieciństwa spotykamy się zdaniami typu: „ale Ci się przytyło”, „ale zmizerniałaś, czy Ty w ogóle coś jesz?”, „wystający nos to masz ewidentnie po tacie”. Często za tymi zdaniami nie stoją złe intencje, ale niewiedza jakie szkody mogą takie niewinne stwierdzenia wyrządzić. Podczas prowadzenia sesji coachingowych i konsultacji kryzysowych rozmawiam z pięknymi ludźmi, którzy są pełni kompleksów. W moim najbliższym otoczeniu mam przyjaciół i przyjaciółki, którzy ze względu na swoją fizyczność nie doceniają siebie. Sama również kilka rzeczy chętnie bym w sobie zmieniła. Moim zdaniem w posiadaniu kompleksów nie ma nic złego dopóki nie utrudnia to naszego normalnego funkcjonowania. Jeśli przez brak akceptacji swojego ciała nie możemy nawiązać bliższych relacji z drugą osobą, nie chcemy nosić krótkich spodenek latem, albo oddajemy komuś innemu do przeprowadzenia prezentację, którą sami przygotowaliśmy, to mogą być to dla nas niepokojące sygnały. W momencie, gdy tak się dzieje to dobra wiadomość jest taka, że możesz z tym walczyć.
Dr Glenn Schiraldi w swojej książce „jesteś kimś więcej niż myślisz” pisze, że bezwarunkowa miłość do samego siebie jest konieczna dla zdrowia psychicznego i rozwoju. Przy czym „bezwarunkowa” oznacza, że postanawiamy się kochać, nawet jeśli istnieją niedoskonałości, których wcale nie chcemy. Podkreśla on również, że stale próbujemy określić swoją wartość jako człowieka. Robimy to redukując się do rozmiaru jaki nosimy, ile zarabiamy, czy jakie zajmujemy stanowisko. Na pytanie, zadane swoim pacjentom: „ile jesteś wart/a?” dr Schiraldi otrzymywał odpowiedzi:
- „Jestem wart 12,50 dolarów za godzinę. Właśnie tyle płaci mi pracodawca”.
- „Nic nie jestem warta. Jeśli mi nie wierzysz, zapytaj mojego ojca, partnera itd..”
- „Jestem wart tylko tyle, ile wnoszę w morale mojego zespołu.”
Choć próbujemy zmierzyć swoją wartość to nie da się określić skończonej wartości człowieka. Każdy z nas ma bezgraniczną, niezmienną i taką samą jak inni wartość. Zaakceptowanie swoich niedoskonałości pomoże Ci osiągnąć lepszy dobrostan.
Na początek proponuje Ci, abyś odpowiedział sobie na kilka pytań:
- Co Ci w Tobie przeszkadza?
- W jakich sytuacjach to Ci przeszkadza?
- Jak to na Ciebie wpływa?
- Na ile ważne są dla Ciebie cele, których nie osiągasz ze względu na kompleksy?
- Co chcę z tym zrobić?
- Jakby zmieniło się Twoje życie, gdybyś pozbył się swoich kompleksów?
Kolejnym krokiem będzie to, abyś spojrzał na siebie oczami kochającej Cię osoby. Wybierz jedną i wyjątkową osobę, co do której masz pewność, że darzy Cię miłością. Wyobraź sobie, że patrzysz na siebie jej oczami, które są pełne ciepła. Przyjrzyj się dokładnie temu co może w Tobie docenić lub co docenia. Pomocne mogą być pytania:
- Co jest w Tobie przyjemnego dla oka lub atrakcyjnego pod względem fizycznym?
- Jakie dostrzegasz w sobie przyjemne cechy osobowości lub charakteru?
- Jakie są Twoje talenty i umiejętności?
- Za co można Cię cenić?
Po odpowiedzi na te pytania patrz na siebie przez dłuższy czas jako osobę zaakceptowaną i kochaną. Zastanów się jakie emocje towarzyszą Ci podczas wykonywania tych ćwiczeń.
Droga do samoakceptacji jest trudna, natomiast osiągnięcie tego celu znacznie poprawi Twoje samopoczucie, skuteczność w osiąganiu celów i relacje z innym. Żyjemy w świecie pięknych i wyretuszowanych zdjęć. Pamiętaj jednak, że każdy ma choć jeden pieprzyk, bliznę, czy rozstęp. Nie daj sobie wmówić, że jesteś za chudy, za gruby lub niewystarczający. Budowanie poczucia własnej wartości zacznij od siebie. Akceptacja to jedno z moich trzech słów na ten rok. A jakie jest Twoje?
Dbaj o siebie.
** Źródło: „Jesteś kimś więcej niż myślisz.”, Glenn R. Schiraldi